| Samotność w tłumie |
|
Wychowałem się w niewielkim miasteczku, do dużego miasta przyjechałem dopiero na studia. Być może jest to powód dla którego do dziś - czyli przez prawie dwadzieścia lat - fascynuje mnie samotność ludzi w tłumie. W miejscu, gdzie pracuję, prawie zawsze trudno przejść z powodu natłoku osób - przechodzących, czekających na tramwaj czy autobus. W mojej miejscowości zawsze ktoś z tłumu był znajomy - można było podejść i choćby zagadać. Tutaj - to anonimowe twarze, obojętne względem siebie, które stają się nawet wrogie, gdy "gęstość zaludnienia" przekracza pewien poziom. Fotografie anonimowych uczestników miejskiej społeczności nie są jeszcze skończone. Ciągle zastanawiam się na przykład nad ich formą. Tutaj publikuję pewną próbkę tego, co zgromadziłem do tej pory.
Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacji
|


